Ile gniazdek potrzeba w mieszkaniu?
Planowanie instalacji elektrycznej to jeden z tych momentów remontu, o którym myślimy zwykle za późno. Ściany są już otynkowane, meble ustawione, a okazuje się, że przedłużacz stał się stałym elementem wystroju. Tymczasem dobrze zaplanowana liczba i rozmieszczenie gniazdek to coś, co odczuwamy codziennie przez kolejne kilkanaście lat – dlatego warto poświęcić temu trochę uwagi jeszcze na etapie projektu.
Podstawowa zasada: więcej niż myślisz
Najczęstszy błąd przy planowaniu instalacji to liczenie gniazdek pod urządzenia, które mamy dzisiaj. Problem w tym, że liczba sprzętów elektrycznych w domu z roku na rok rośnie – doładowujemy telefony, tablety, słuchawki, mamy oczyszczacze powietrza, ekspresy, roboty sprzątające. Dobra zasada to zaplanowanie liczby gniazdek, która wydaje się wystarczająca, a następnie dodanie do niej jeszcze dwóch–trzech punktów w każdym pomieszczeniu. To niewielki koszt na etapie budowy, a spory komfort później.
Salon
To pomieszczenie, w którym zwykle najbardziej odczuwamy braki. Przy ścianie ze sprzętem RTV warto zaplanować minimum 4-6 gniazdek – telewizor, dekoder, soundbar lub zestaw kina domowego, konsola, router. Dodatkowo osobny punkt warto przewidzieć przy każdej ścianie, gdzie może stanąć fotel, lampa podłogowa itp.. Jeśli w salonie planujesz miejsce do pracy lub nauki, doliczmy do tego kolejne 2-3 gniazdka przy biurku, najlepiej z dostępem od góry blatu, a nie tylko przy podłodze.
Warto też pomyśleć o gniazdkach na wysokości ok. 30 cm nad podłogą przy ścianach, gdzie może stanąć choinka, a które w praktyce przydają się też do lampek, nawilżaczy czy ładowarek robota sprzątającego.

Jeśli salon ma być wizytówką mieszkania, warto pomyśleć o osprzęcie, który komponuje się z wystrojem – tutaj dobrze sprawdzają się serie o eleganckim, stonowanym wzornictwie, jak Aria, które nie rzucają się w oczy, a jednocześnie dobrze prezentują się zarówno w nowoczesnych, jak i klasycznych aranżacjach.
Kuchnia
Kuchnia to serce elektrycznych potrzeb w każdym domu. Nad blatem roboczym standardem powinno być minimum 4-6 gniazdek rozmieszczonych co 60-80 cm, tak aby każdy większy sprzęt – czajnik, mikser, robot kuchenny, ekspres do kawy, toster – miał swoje stałe miejsce bez konieczności przekładania wtyczek. Osobno trzeba zaplanować gniazdka pod zabudowę: do lodówki, zmywarki, piekarnika, płyty indukcyjnej i okapu. To zwykle kolejne 4-5 punktów, często na stałe zasłoniętych przez meble, ale koniecznych.

Dobrym pomysłem jest też jedno gniazdko w wyspie kuchennej lub przy stole, jeśli w kuchni jadamy posiłki – przyda się do robota kuchennego czy ładowania laptopa.
W kuchni sprawdzają się rozwiązania łączące funkcjonalność z prostym, łatwym do utrzymania w czystości wzornictwem – seria Sonata od lat cieszy się popularnością właśnie w tego typu pomieszczeniach, podobnie jak As czy Impresja.
Sypialnia
Po obu stronach łóżka to absolutny standard – minimum po 2 gniazdka z każdej strony, najlepiej blisko szafek nocnych, na wysokości pozwalającej wygodnie dosięgnąć bez wstawania. Jedno z nich warto przewidzieć z dodatkowym portem USB, co ułatwia ładowanie telefonu bez zajmowania gniazdka przez ładowarkę. Kolejne punkty warto rozmieścić przy toaletce lub komodzie oraz przy telewizorze, jeśli ma się on znaleźć w sypialni.

W sypialni warto też pomyśleć o wygodzie sterowania światłem bez wstawania z łóżka – tutaj świetnie sprawdza się Sonata Touch, która pozwala włączać czy wyłączać oświetlenie również z aplikacji.
Łazienka
W łazience obowiązują odrębne zasady bezpieczeństwa – gniazdka muszą mieć odpowiedni stopień ochrony (minimum IPX4) i być umieszczone w bezpiecznej odległości od źródeł wody, zgodnie ze strefami ochronnymi określonymi w przepisach. W praktyce warto zaplanować gniazdko przy lustrze lub umywalce – do suszarki, golarki, szczoteczki elektrycznej – oraz, jeśli jest taka możliwość, dodatkowy punkt w okolicy pralki, jeśli stoi ona w łazience. Ze względu na przepisy i bezpieczeństwo, ten fragment instalacji warto skonsultować bezpośrednio z elektrykiem już na etapie projektu. Warto przy tym wybierać osprzęt o prostej, minimalistycznej formie i podwyższonej odporności na wilgoć.

Przedpokój i korytarz
Te przestrzenie często są pomijane, a szkoda, jedno, dwa gniazdka przy głównym wejściu to rozsądne minimum, a w dłuższych korytarzach warto dodać kolejny punkt co kilka metrów, choćby pod tradycyjny odkurzacz.
Domowe biuro i pokój dziecięcy
Jeśli w domu funkcjonuje stałe stanowisko pracy, dobrze zaplanować przy biurku 4-6 gniazdek – komputer, monitor, drukarka, ładowarka laptopa, lampka. W pokoju dziecięcym warto pamiętać o gniazdkach umieszczonych wyżej niż standardowo, poza łatwym zasięgiem najmłodszych, oraz o wersjach z przesłonami torów prądowych, jeśli w domu są małe dzieci.

Na co jeszcze zwrócić uwagę
Wysokość montażu. Standardowa wysokość gniazdek to około 30 cm od podłogi, jednak nad blatem w kuchni czy przy biurku warto podnieść je do wysokości blatu plus kilka centymetrów – to duża wygoda na co dzień.
Rozdzielenie obwodów. Kuchnia i łazienka powinny mieć osobne obwody elektryczne ze względu na duże obciążenie sprzętów. To decyzja, którą trzeba podjąć wspólnie z elektrykiem już na etapie projektu instalacji.
Plan mebli przed elektryką. Najlepszym momentem na rozrysowanie gniazdek jest chwila, gdy wiemy już, gdzie stanie kanapa, łóżko, biurko czy szafka RTV. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której gniazdko ląduje dokładnie za szafą.
Dobrze zaplanowana instalacja elektryczna to inwestycja, której efekty odczuwamy każdego dnia – bez szukania wolnego gniazdka, plątaniny przedłużaczy i rozgałęźników. Kilka dodatkowych punktów zaplanowanych już na etapie projektu to koszt niewspółmiernie mniejszy niż późniejsze kucie ścian.